Słyszałam już wiele prawd życiowych. I mam na ich temat bardzo wiele przemyśleń.
Pomijając wszystkie święte stwierdzenia z cyklu 'Tfojaaa Staaraaa' zdecydowanie najbardziej życiowym (a za razem popieprzonym) zdaniem, jakie kiedykolwiek przyszło mi usłyszeć było 'małżowiny uszne rosną przez całe życie.' Żeby było ciekawiej i mniej uniwersalnie możemy dodać '...twojej starej.'
Ostatnio ooostrrro również kontempluję nad tym, w jaki sposób mogłabym podzielić ludzi. Wiecie... taka... systematyka społeczna.
No i w sumie wyszło mi kilka podziałów...
Otóż wg. mojej systematyki ludzie dzielą się na:
Białych i Białych, którzy uważają się za czarnych.
Czarnych i Czarnych, którzy postanawiają się wybielić.
Wciągających koszulę w spodnie i Niewciągających koszuli w spodnie.
Zasranych Egoistów, którzy uważają się za ludzi świętych i Zasranych Egoistów, którzy otwarcie przyznają, że są Zasranymi Egoistami.
Pesymistów i ... i... ? i Pesymistów.
Szukających i Tych, którzy chcą znaleźć.
Samotne Chodzące nieszczęścia i Chodzące Nieszczęścia dobrane w pary.
Patrzących i Widzących.
Mających konto na Naszej-Klasie i... Mnie.
Ściągających nielegalnie muzykę z Internetu i Nieszczęśników, którzy nie mają komputerów.
I w końcu:
Tych, którym małżowiny uszne dorastają do samej ziemi i Tych, którzy przed tym zdarzeniem postanawiają odebrać sobie życie.
A już w następnym poście (o ile kiedykolwiek zbiorę się, aby go napisać) ' I'M THE ONE (on a milion) ... czyli żyję w typowej szkole. '. Zapraszam do lektury. Może następnym razem będzie mniej o małżowinach, a więcej o koszulkach z New Yorkera.
czwartek, 9 października 2008
We are all born to die.
Autor: Messy o 10:27
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
O ja, o ja, o ja! O jaaaaaa! A co z... Z... O! Z... No... Hmmm... A co z głuptakami?! Jak mogłas o nich zapomnieć?! No aaa. Kiedy kolejny post ;>? No kiedy?! O weeeźźźź. Świeeetnaaa notka ;)) Bez kitu. Kiedy noowaa?
Nowa.. sie zobaczy. mam juz natchnienie. moze w weekend, zeby nie przedłużać. ;D
Prześlij komentarz