BLOGGER TEMPLATES AND TWITTER BACKGROUNDS »

piątek, 27 lutego 2009

You're in the background.

Oh, He's under my skin
Just give me something to get rid of him
I've got a reason to bury this alive
Another little white lie...

Wiecie, w sumie to całe nasze życie zależy tylko i wyłącznie od naszego dobrego lub złego nastawienia. Optymiści żyją dłużej, bo mają więcej do przeżycia.
A ja chyba w końcu wychodzę na prostą. Nie było mi ostatnio łatwo, ale cały czas wierzyłam, że zza kolejnego zakrętu zobaczę już promienie słońca, a nie kłębiaste cumulonimbusy. A to wszystko przez to, że zmieniłam swoje podejście. Tak, najlepszy moment na zmianę jest zawsze teraz.
Zerwałam z chłopakiem, który w gruncie rzeczy okazał się największym dupkiem świata no i męską kurwą, chociaż co do jego męskości mam niewielkie wątpliwości... Olewam to, że go kocham i nadal serduszko zaczyna mi bić mocniej, kiedy widzę żółte, uśmiechnięte słoneczko gg przy jego imieniu. Zwyczajnie musiałam odciąć się od tego, co mnie dołuje i przytłacza, a przecież z założenia miało cieszyć. Żyję teraz chorą nadzieją, że może jeszcze kiedyś się zejdziemy i wszystko będzie ok, tak jak kiedyś. Liczę na to, że będzie za mną cholernie tęsknił. I płaszczył się przede mną w geście przeprosin.
Cała reszta musiała się jakoś ułożyć. Z przyjaciółmi, rodziną, nauczycielami. Może czasem muszę od tego wszystkiego na chwilę uciec, żeby połączyć, ułożyć i ponumerować swoje wiecznie nieuczesane myśli. W ten właśnie sposób wiem już do czego dążę, co jest dla mnie ważne, na czym powinnam się teraz skupić. A skupić się chcę na nauce. Konkretnie na tym, co mnie interesuje. Bilogia, chemia, historia, angielski i inne języki obce. Ooo. Właśnie czytam o rodzajach chmur. xD
Aaah, no i taniec. Świetna sprawa. Nic tak nie kradnie emocji.
Moim drugoplanowym cielem jest znaleznie porządnego chłopaka. Takiego, który nie tylko będzie miał serce, ale będzie też wiedział, jak go używać.


I know I maybe on a downer am still ready to dream....


0 komentarze: